Dziś jest środa, 22.01.2020, imieniny Anastazego, Wincentego
Wielkość tekstu:
A A+ A+
Jesteś tutaj: Strona główna » Szkoła Podstawowa w Malanowie » Aktualności » Boże Narodzenie 2019 – „Obok siebie” w Malanowie

Boże Narodzenie 2019 – „Obok siebie” w Malanowie

Boże Narodzenie 2019  – „Obok siebie” w Malanowie

„Umiemy żyć obok zła… nauczmy się wreszcie żyć obok siebie…”

Zbigniew Wodecki

Tuż przed rozpoczęciem przerwy świątecznej, dokładnie w czwartek i piątek (19 i 20 grudnia 2019 r.) w naszej szkole miały miejsce „tradycyjne” przedstawienia bożonarodzeniowe zwane pospolicie jasełka. Tradycyjne hm’ no tak ale to była „tradycja” w nowym wydaniu, do której przyzwyczaił nas już twórca tych przedstawień – ks. Marcin.

No bo jak podać niezmienną treść Ewangelii od 2019 lat, o tym, że Maryja z Józefem, udali się do Betlejem i tam nastąpiło cudowne rozwiązanie – przyjście samego Boga w postaci Człowieka, a dokładniej mówiąc w postaci Dziecka.

Wszystko zaczęło się normalnie, od śpiewu kolęd, przywitania zebranych gości, którymi byli: Pan Ireneusz Augustyniak – Wójt Gminy Malanów, Ks. Prałat Stanisław Płaszczyk – proboszcz naszej parafii; pan Karol Płóciennik – Przewodniczący Rady Gminy Malanów. Byli także zaproszeni emerytowani nauczyciele naszej szkoły, dyrekcja i całe grono pedagogiczne oraz pracownicy administracji i obsługi, no i oczywiście uczniowie naszej szkoły.

Intrygująca tylko była folia malarska na środku sceny umieszczona pośród czworga krzeseł. Czyżby zapowiadał się jakiś remont? Przed świętami? Remont ciała i duszy?

I nagle zmieniła się muzyka… na scenie zaczęli się pojawiać „normalni” ludzie, „codzienni”, tacy nasi, żyjący obok nas… Handlowiec czy ekonomista, może biznesmen, dalej zabiegana kobieta z torbą na zakupy oczywiście z nieodłącznym atrybutem przy uchu jaki jest smartfon. Dalej przyszła dziewczyna, jakaś obłąkana, może była pod wpływem kogoś albo czegoś – dziwnie się zachowywała. No i pojawił się wzór wszystkich „świątecznych” zapracowanych ojców czy mężów – mężczyzna z gazetą w ręku i pilotem od telewizora.

Dziwne to było towarzystwo. Zaczęło chodzić, błąkać się „obok siebie”. Tak jakby żyli razem, ale jakby się nie znali. Razem a jednak „obok siebie”. Zajęli swoje miejsca na krzesłach i żyli po prostu „obok siebie”.

Po drastycznej zmianie muzyki przyszli kolejni. Tacy sami, a jednak inni. Schorowany mężczyzna, może biedny ubogi, przez scenę „przeleciała” (dosłownie) młoda terrorystka, czy uciekinierka szukająca schronienia albo pomocy. Znowu przyszła jakaś młoda dziewczyna chyba miała problem narkotykowy – szukała pomocy by kupić kolejną „działkę” albo może chciała prosić o ratunek. Przyszli też jacyś „dziwni” uchodźcy? Może to była para, może małżeństwo szukające schronienia. Chyba jeszcze na dodatek ta młoda kobieta była w ciąży.

I nowi przybysze zaczęli krążyć pośród domowników – tutejszych, ale Ci zajęci swoimi problemami ludzie, nie wykazali żadnego zainteresowania obcymi, którzy zaczęli być i żyć „obok siebie”. Chyba jedyną drogą na integracje było wybudowie jakiegoś dziwnego obozu, może jakiegoś getta, obdzielenia się „nowych” od „starych”. Ale jak tak można żyć razem czy „obok siebie”. Oddzieleni murem od innych, murem ludzkich słabości, uprzedzeń, brakiem empatii. Wystarczy tak niewiele, by w naszych sercach wybudować taki właśnie mur izolacji od drugiego człowieka.

I tu zebrani dowiedzieli się do czego służy folia malarska leżąca pośrodku sceny. To właśnie po tę folię weszli „inni” niezaakceptowani przez „swoich”. I o zgrozo ten swoisty obóz zaczął żyć własnym życiem. Ale zebrani wewnątrz tego getta nie mogli wydostać się poza jego teren.

Konieczna była interwencja „Dobra”.

Po kolejnej zmianie muzyki, na scenę wbiegły anioły, które rozerwały ten przedziwny mur oddzielający jednych od drugich. „Obok siebie” razem czy osobno? Przedziwna siła dobra i cud narodzin nowego życia, nowego dziecka. Cud Bożego Narodzenia burzy mury ludzkich słabości, uprzedzeń, wrogości. To teraz dzięki „obcym” normalni stają się rzeczywiście „normalni”. Zauważyli wreszcie człowieka, żyjącego „obok siebie”. Zauważyli Chrystusa w postaci dziecka.

Czyż to nie jest właśnie przesłanie na Boże Narodzenie? Cud Bożego Narodzenia niech zmieni nasze serca, zauważmy człowieka „obok siebie”, bo przecież w Nim też rodzi się Chrystus. I wtedy mamy prawdziwe Boże Narodzenie. Razem – nie „OBOK SIEBIE!”

Chyba jeszcze jest czas by zrobić remont swojego serca?

"Dlaczego nie mówimy o tym co nas boli otwarcie
Budować ściany wokół siebie marna sztuka
Wrażliwe słowo, czuły dotyk wystarczą
Czasami tylko tego pragnę, tego szukam
Na miły Bóg…

Życie nie tylko po to jest by brać
Życie nie po to by bezczynnie trwać
I aby żyć siebie samego trzeba dać
(Stanisław Soyka)

W tym roku „obok siebie” w pantomimie ewangelizacyjnej byli jednak razem uczniowie klasy VIII B (w czwartek) oraz klasy III B (piątek), którzy pokazali, że potrafią być razem w tak ważnym dniu i swoim talentem podzielili się z zaproszonymi gośćmi, dyrekcją, nauczycielami i swoimi kolegami. Nad stroną wokalną przedstawień czuwała pani Katarzyna Tomczak, nad udźwiękowieniem pan Rafał Białas ze swoją ekipą. A scenografią zajęła się pani Emilia Stefaniak. Szczególną pomoc w młodszej grupie artystów okazały panie Justyna Pietrzak i Katarzyna Osińska.

Inspiracją do tegorocznych jasełka był utwór Zbigniewa Wodeckiego „Nauczmy się żyć obok siebie”, który został zaadoptowany do lokalnych potrzeb, „Tolerancja” Stanisława Soyki oraz przedstawienie Grupy Teatralnej Ignaców „Obok siebie”.

Nad całością czuwał i własnym komentarzem opatrzył:

Ks. Marcin Zaworski

 


Galeria zdjęć


Pozostałe aktualności