Dziś jest środa, 17.10.2018, imieniny Małgorzaty, Ryszarda
Wielkość tekstu:
A A+ A+
Jesteś tutaj: Strona główna » Szkoła Podstawowa w Malanowie » Aktualności » „ e– święta & e – wigilia” Jasełka bożonarodzeniowe w Szkole Podstawowej w Malanowie

„ e– święta & e – wigilia” Jasełka bożonarodzeniowe w Szkole Podstawowej w Malanowie

„  e– święta &  e – wigilia” Jasełka bożonarodzeniowe w Szkole Podstawowej w Malanowie

Kto z nas z utęsknieniem nie czeka na ten magiczny, cudowny dzień… dzień jeden w roku, który zaczyna się tuż po zmroku… na dzień Wigilii Narodzenia Pańskiego. Wszystko jest wtedy jakieś inne, świąteczne, radośniejsze, ludzie bywają życzliwsi… bo po prostu są święta.

Tymczasem…

Znów w rodzinie Malanowskich zdarzyło się coś wyjątkowego. Rodzina zamiast rozmyślać nad Orędziem, które płynie z betlejemskiej groty, wdała się w zupełnie inny rodzaj rozmyślań, rozrywki i jakże nowoczesny sposób spędzania świąt. Wszystko było prawie tak samo, prawie – tylko bardziej nowocześnie, na miarę XXI wieku, nowego wieku, nowej ery, wirtualnej rzeczywistości, czy jakiegoś „matrix’a”.

Bo od kiedy, na świecie pojawił się Internet…

To wszystko stało się nam bliższe i bardziej na „e”. Mamy przecież „e” – zakupy, „e” – sklepy, „e” – obuwie, „e” – odzież, „e” – dzienniki… i chyba mało czego jest co by nie mogło zaczynać się na Internetowe czy wirtualne „e”.

A czy mogą być „e”- święta i „e” – wigilia?

Dlaczego nie? W rodzinie państwa Malanowskich, do wigilijnego stołu, w rytmach dziwnej wirtualnej muzyki, zaczęli podchodzić: „e” – dziadek, „e” – babcia, „e” – mama, „e” – tata, „e” – córka, „e” – synek, „e” – córeczka malanóweczka. A co nie można? A kto zabroni, babci, dziadkowi, mamie czy tacie, czy dzieciom korzystać z wirtualnego świata, mediów społecznościowych, Internetu…

Tylko jak Oni się zachowują przy wigilijnym stole…

No przecież, to nie tak, tak nie wypada. Stół pusty, a przy nim rodzina, razem ale każdy osobno, ze swoją komórką, laptopem, tabletem… A gdzie życzenia, gdzie wigilijne potrawy, gdzie nasze polskie kolędy (a nie tylko „jingle bells”), gdzie miłość, wiara, nadzieja, pokój… O nie… a zamiast opłatkiem dzielą się… swoimi komórkami…

Czy to rzeczywistość, czy to „real” czy „virtual”. Aż chciało by się powiedzieć – tu już nie ma rzeczywistości – jest tylko „matrix”!

A święty czy śmieszny Mikołaj… to jeszcze się pojawi na „e” – wigilii?

A jakże… w rzeczy samej… nadszedł, a raczej był niesiony i prowadzony przez swoich złych przyjaciół, odwiecznych kusicieli człowieka, którzy od dawna chcą zawładnąć sercem człowieka. I chyba prawie to mu się udało… Śmieszny Mikołaj zaczął rozdawać prezenty… nowe komórki, głośniki, laptopy…

I znów rodzina pogrążyła się w jakimś amoku, aż nagle pada koronne pytanie… macie święta? A kiedy zaczynają się święta? Na kogo czekacie?

Odpowiedz jest jednoznaczna, głośna, wykrzyczana:

NA KEVINA!!!

I jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki pojawił się jak co roku na święta, znów został „Sam w domu…” Sam Kevin… Sam Kevin… Sam Kevin…

I nic się nie zmieni…

Zegar bije już dwunasty raz… wypada iść na pasterkę… przecież święta zaczynają się z Chrystusem, to jest przecież „BOŻE NARODZENIE”!!!

I nagle, jakby z podwórka, a może z nieba, wbiega dziecko i krzyczy na całą Malanowską rodzinę:

WYLOGUJCIE SIĘ NA ŚWIĘTA!!!

CZEKAJCIE NA CHRYSTRUSA!!!

ŚWIĘTA ZACZYNAJĄ SIĘ Z CHRYSTUSEM!!!

Szok, niedowierzanie, zmiana nastroju… muzyki… cicha noc, naprawdę cicha… idzie Maryja z Józefem… przychodzą zajmują puste miejsce przy stole… rozdają opłatki… biały chleb… symbol Jezusa Chrystusa… chcą się Nim dzielić… ale zdziwiona rodzina nie wie co to opłatek… może życzenia coś zmienią…

A nadzieja znów wstąpi w nas, Nieobecnych pojawią się cienie. Uwierzymy kolejny raz, W jeszcze jedno Boże Narodzenie.

(…)

Przyjdź na świat, By wyrównać rachunki strat. Żeby zająć wśród nas, Puste miejsce przy stole. Jeszcze raz pozwól cieszyć się dzieckiem w nas, I zapomnieć że są puste miejsca przy stole.

Pozwól jeszcze raz cieszyć się dzieckiem w nas… opłatek, przełamuje bariery, pękają nieczułe serca, topnieje lód w naszych duszach… komórki, laptopy, tablety, wirtualny świat… stają się tłem… Najważniejszy jest teraz On… Jezus Chrystus… bez którego nie byłoby Bożego Narodzenia!

Najważniejsza staje się teraz rodzina, człowiek… tak ten nowoczesny człowiek… pogubiony w postępowym świecie… jeszcze nie zatracony… uratowany… wylogowany na święta. To wszystko jest przecież dla człowieka, dla ludzi, ma służyć dobru i nie wyobrażamy sobie dziś życia bez, Internetu, bez „e”- wszystkiego… ale nie możemy zatracić tego co najważniejsze.

Cóż poradzić, czy doradzić, czego życzyć na święta, na ten jeden wyjątkowy czas w ciągu roku… może właśnie tego:

Życzymy Wszystkim wylogowania się z sieci na święta…

… i zalogowania się w betlejemskim żłobku!

Zaloguj się…

przy Dzieciątku Jezus,

przy Maryi,

przy Józefie,

przy pastuszkach,

przy Aniołkach,

przy wołku i osiołku,

przy trzech Królach,

przy mamie i tacie, 

przy siostrze i bracie

przy babci i dziadku,

przy drugim człowieku!

Rodzinę państwa Malanowskich stworzyli uczniowie klasy 7B Szkoły Podstawowej (21 grudnia) w Malanowie

oraz uczniowie klas gimnazjalnych: III A, III B, III C (22 grudnia).

Oprawą muzyczną zajęły się połączone chóry szkolne pod opieką

Pani Katarzyny Tomczyk,

a scenografią zajęła się

Pani Emilia Stefaniak.

Nad całością czuwał i komentarzem opatrzył:

ks. Marcin Zaworski

galeria zdjęć


Pozostałe aktualności